Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie

6.04.2011
środa

Co ogląda Balbina Bruszewska?

6 kwietnia 2011, środa,

W drugim odcinku „Co oglądają?” swoją dziesiątkę (a właściwie dwunastkę!) ostatnio obejrzanych filmów przedstawia Balbina Bruszewska, czołowa przedstawicielka polskiej (a powoli także europejskiej) animacji, młoda i utalentowana reżyserka i scenarzystka, autorka mająca na swoim koncie szereg nagród i wyróżnień.

Co ogląda, czym się inspiruje? Jaki wyłania się z tego obraz autorki?

Dwunastka Balbiny Bruszewskiej:

1. Poznasz przystojnego bruneta
2. Wielkie życie
3. Nad rzeką, której nie ma
4. Jak ukraść Księżyc
5. Czarny Łabędź
6. Fighter
7. Jak zostać królem
8. La valle delle ombre
9. Zło
10. Wszystko w porządku
11. Kumple
12. Gotowe na wszystko

 

Komentuje Jacek Dziduszko:

Balbina Bruszewska. Polska „BB”. Jedno z najgorętszych nazwisk nadwiślańskiego kina ostatnich lat. Uwodzi urodą i wdziękiem swoich filmów. Nie ma jeszcze trzydziestki, a już kręci rzecz, którą jeszcze w fazie produkcji okrzyknięto największym rodzimym przedsięwzięciem w dziedzinie animacji.

Gołym okiem widać, że lista stworzona przez reżyserkę – iście eklektyczna – jest jak jej niejednorodny, choć liczący dopiero kilka tytułów dorobek. Balbina – absolwentka Wydziału Operatorskiego na łódzkiej filmówce – może się pochwalić nie tylko klasycznymi animacjami, które stanowią trzon jej twórczości, ale też licznymi teledyskami, dokumentami i współpracą przy uhonorowanym Oscarem „Piotrusiu i wilku”.

W filmowym jadłospisie Bruszewskiej mamy dania z różnych kuchni: na śniadanie słodko-gorzki Allen, przed południem letni Barański, w porze obiadowej gorące, oscarowe tytuły, na kolację coś na chłodno – skandynawski, ciężki dramat, a księżycową porą, w ramach nocnych zakąsek – trochę już nieświeżych, ale wciąż smakowitych – brytyjskie i amerykańskie seriale.

Takie też jest kino Balbiny, która nie tylko działa na różnych polach (ostatnio dała się poznać jako didżejka na imprezach silent disco) i korzysta z rozmaitych form filmowego wyrazu, ale też potrafi w pojedynczym dziele połączyć odległe techniki, style, nastroje.

Najlepszym tego przykładem jest nagrodzone m.in. Złotą Kreską na ubiegłorocznej OFAFie  „Miasto płynie”. Kilkunastominutowa impresja o Łodzi, rodzinnym mieście autorki, zaskakuje wachlarzem rozmaitych inspiracji. Czego tam nie ma! Od polskiej szkoły animacji, poprzez Švankmajera (te tańcujące paróweczki!), Terry’ego Gilliama (szwargoczące Maryjki) aż po street art, video-clip i najnowsze trendy w kinie trickowym.

Jedną z ulubionych strategii Balbiny jest wycinanka. Bruszewska łączy w kadrze elementy z różnych epok, przestrzeni, porządków. Jej autorskie kino jest w ogromnej mierze zdeterminowane tym, co prywatnie ogląda – a lista reżyserki to przecież prawdziwy – gatunkowy i kulturowy – misz-masz.

Najnowszy projekt Balbiny to „Serce w murze”, międzynarodowa, wielkobudżetowa koprodukcja o Fryderyku Chopinie. Bruszewska – oprócz współreżyserii – jest też autorką scenariusza.

Podobno akcja filmu ma się toczyć na dwóch płaszczyznach czasowych. Gdyby autorka „Miasta…” miała pełną swobodę twórczą, wcale bym się nie zdziwił, jeżeli jej niewyczerpana, karmiona popkulturą wyobraźnia kazałaby wskoczyć Fryckowi do wehikułu czasu a’la „Powrót do przyszłości” i stanąć przy keyboardzie obok Jeana Michele Jarre’a.

Tylko, że taki film – jak pokazał ostatnio przykład z innej dziedziny sztuki – mógłby zostać w Polsce zakazany.

***

Jacek Dziduszko – rocznik czarnobylski. Filmoznawca, piwosz, animator kultury. Prowadzi Dyskusyjny Klub Filmowy ‘’Maciste’’ w Bochni, gdzie planuje również zorganizować pierwszy w Polsce festiwal kina gatunkowego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Nigdy o niej nie słyszałem. Teraz chętnie nadrobię braki.
    Ale myślę, że jakby ta lista ostatnio obejrzanych uzupełniona była o choćby jednozdaniowe komentarze danej persony, to byłoby zdecydowanie ciekawiej. I wymowniej. Hmm?

  2. Mam okazję poznawać Balbinę przez zasłyszane historie. Interesująca dla mnie jest mieszanka myśli, pomysłów i ciekawości. Co widać w różnorodnym repertuarze filmowym. Jest też kobietą, dla której emocje rozpościerają się na różnych płaszczyznach życiowych, być może stąd chęć oglądania tak szerokiego wahlarza filmowego. Od inteligentnego dowcipu, poprzez dramat, triler do zwykłego serialu babskiego, który może przynieść wytchnienie.
    Skorzysam z podpowiedzi :)

  3. I co z tego,ze ogląda takie a nie inne filmy?Jak każdy.Co w tym prowokującego czy tez nadzwyczajnego?Trzeba przeanalizowac, co jej to daje, albo jak się odbija w twórczości, bo tak, to każdy ma listę -ja np. nieco krótszą, bo czasu brak,więc seriali nie oglądam.pozdr

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php