Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie

13.04.2011
środa

Przegląd dvd/blu-ray #3

13 kwietnia 2011, środa,

CHRZEST – film 6/10, wydanie 5/10

Chrzest, Polska, 2010, 86 minut. Reżyseria: Marcin Wrona. Scenariusz: Grzegorz Jankowski, Grażyna Trela, Dariusz Glazer. Obsada: Wojciech Zieliński, Tomasz Schuchardt, Natalia Rybicka, Adam Woronowicz, Michał Koterski. Zdjęcia: Paweł Flis. Muzyka: Macuk. Dystrybucja dvd w Polsce: Best film, 7 kwietnia 2010.

Patrząc na wypełnione przemyślaną estetyką kadry filmu Marcina Wrony, trudno dziwić się, że „Chrzest” zaproszono m.in. do San Sebastian czy Toronto. Oto przed nami film już nie polski, a europejski, stylistyką wybiegający daleko poza ograniczoną plastykę naszych produkcji. To uniwersalny film, co tyleż jest zaletą, co i wadą. Przedstawiona tu rzeczywistość to sen, filmowa ułuda. Gangsterzy, jeśli akurat nie popełniają rytualnego mordu na dłużnikach, gustują w śródziemnomorskiej kuchni i operze. Kamera rejestruje wystudiowane pozy, z ust sączą się gatunkowe frazesy, codzienność zatopiona jest w chłodnych pastelach. Ale jeśli tę efektowną, acz tanią emalię zeskrobać, otrzymujemy tę samą obłudę, co w „Mojej krwi”.

Naprawdę trudno nie mieć skojarzeń ze spuścizną Pasikowskiego. W „Reichu” czy „Psach” przyjaźń także była czynnikiem ograniczającym zewnętrzne bodźce, ale osadzonym głęboko w niepokojach pokolenia pierwszych beneficjentów przemiany ustrojowej. Różnica polega na tym, że tamte czasy minęły, tamtych ludzi już nie ma.

O wydaniu dvd

Obraz panoramiczny, dźwięk pięciokanałowy. Płyta zawiera kilka dodatków. Casting (13:51) to całkiem ciekawe porównanie zdjęć próbnych z gotowym filmem. Dostępne są dwie sceny: konfrontacja na dachu między Zielińskim i Schurchardtem i rozmowa Zielińskiego z Rybicką. Making of (13:57) to z kolei dość standardowy reportaż promocyjny, nieodkrywający ani zbyt wielu tajemnic kuchni filmowej, ani tym bardziej nierzucający ciekawego światła na sam film. Oba dodatki (zwłaszcza drugi) są słabo udźwiękowione.

Gratkę dla miłośników twórczości stanowić będą zamieszczone na płycie dwa wczesne (z 2001 i 2004) krótkie metraże Wrony, „Człowiek magnes” (19:41) i „Telefono” (2:51), oba – autobiograficzna podróż przez filmowe gatunki i hołd złożony Almodovarowi – są ciekawą konfrontacją z  akademickim stylem i młodzieńczymi ideałami autora dziś już dalece bardziej wyrobionego.

 

AMERYKANIN – film 4/10, wydanie 6/10

The American, USA, 105 minut. Reżyseria: Anton Corbijn. Scenariusz: Rowan Joffe. Obsada: George Clooney, Violante Placido, Thekla Reuten, Paolo Bonacelli, Johan Leysen. Zdjęcia: Martin Ruhe. Muzyka: Herbert Gronemeyer. Dystrybucja dvd w Polsce: TiM, 17 marca 2011.

By oddzielić właściwą ułomność „Amerykanina” od tej powierzchownej, czysto odruchowej, wypada przyjrzeć się definicji filmowej nudy. Ta właściwa, zamierzona, nigdy nie ulega monotonii. Na ekranie zyskuje wymiar epicki, staje się niecierpliwą celebracją najmniejszych gestów, siedliskiem podskórnych emocji. Gdy Alain Delon przesiadywał w swym mieszkaniu w „Samuraju” Jean-Pierre’a Melville’a, jego introwertyczne zawieszenie miało wymiar egzystencjalny; gdy mierzył się ze swoim przeznaczeniem, dokonywał aktu autodestrukcji.

Delon stał przed nami jako wytrawny artysta w swym fachu, wojownik, który – jak wskazywał tytuł – jedną miał tylko lukę w swym szczelnym pancerzu – miłość. George Clooney dzieli w „Amerykaninie” jego troski, ale w jednym się różni – jest tyko rzemieślnikiem, brak mu odwagi, by spojrzeć swemu przeznaczeniu w oczy.

Anton Corbijn ma wyraźną ambicję wielkiemu filmowi Melville’a dorównać, ale w swych pokracznych staraniach zachowuje się jak kiepski architekt mierzący się z czyjąś perfekcją – stoi przed nim gotowa konstrukcja, ale gdzieś zapodziały się plany.

O wydaniu dvd

Dźwięk pięciokanałowy, obraz panoramiczny – oba parametry zadowalające. Płyta skrywa trzy dodatki: sceny usunięte (5:28) – zbiór sekwencji, które (nie bez powodu) nie trafiły do finalnej wersji filmu, Droga do zbawienia (10:54) – zdecydowanie za krótki, ale przyzwoity making of oraz komentarz reżysera. Ten ostatni jest oczywiście najbogatszy i najciekawszy, ale też przyznać trzeba, że zdarzają się Corbijnowi wodolejskie dłużyzny.

 

SKRZYDLATE ŚWINIE – film 4/10, wydanie 5/10

Skrzydlate świnie, Polska, 2010, 98 minut. Reżyseria: Anna Kazejak. Scenariusz: Anna Kazejak, Doman Nowakowski. Obsada: Paweł Małaszyński, Olga Bołądź, Piotr Rogucki, Karolina Gorczyca, Cezary Pazura. Zdjęcia: Michał Englert. Muzyka: Łukasz Targosz. Dystrybucja dvd w Polsce: TiM, 7 kwietnia 2011.

Męskość musi przeżywać poważny kryzys, skoro nawet zajadli kibole czołgają się przez ekran w płaczliwym poniżeniu. Oskar, facet skądinąd inteligentny i wrażliwy, popołudnia spędza na stadionowych burdach. Tłucze wtedy kogo popadnie, skanduje prostackie hasełka, a głowy nigdy nie spuszcza. Ale już gdy przychodzi mu rozmówić się z narzeczoną i jej teściową, spływa na niego zaskakująca niemoc.

Nie oszukujmy się, „Skrzydlatego świnie” to żadna komedia romantyczna, ani tym bardziej infiltracja kibicowskiej subkultury, a portret wyklętego spadkobiercy Franza Maurera. Oskar chciałby być jak bohater Lindy właśnie – gasić pety na czołach mięczaków i rozchylać kobiece uda gryzącym zapachem wody kolońskiej. Problem w tym, że współczesna kobieta zna swoją wartość. Tanio się nie odda.

O wydaniu dvd

Dźwięk pięciokanałowy, obraz panoramiczny. Wydanie ma kilka dodatków. Najważniejszym z nich jest Making of (24:48) – całkiem przyzwoity reportaż o realizacji, choć tradycyjnie już aktorzy nie potrafią wiele powiedzieć o swoich postaciach, a autorka powtarza zasłyszane frazesy. Obejrzeć można także teledysk Comy (4:20), galerię zdjęć i zwiastun.

 

CHUCK NORRIS – PAKIET 5 FILMÓW – filmy 2/10, wydanie 1/10

The Hitman/Top Dog/Sidekicks/Hellbound/The Bells of Innocence, USA-Kanada, 1991-2003, 470 minut. Reżyseria: Aaron Norris, Ali Bijan. Scenariusz: różni. Obsada: Chuck Norris, Michael Parks, Cynthia Nixon, Mako, . Zdjęcia: różni. Muzyka: różni. Dystrybucja dvd w Polsce: Epelpol, styczeń 2011.

W zestawie znalazły się stosunkowo późne pozycje z filmografii Norrisa, pochodzące – z jednym wyjątkiem – z lat 1991-95. Zła to wiadomość dla tych miłośników aktora, którzy traktują jego dokonania serio, dobra dla wszystkich, którzy oczekują obciachowej rozrywki rodem z czasów popularności kaset vhs. „Zabójca”, „Superpies”, „Kumple” i „Moce ciemności” święciły zresztą na tym nośniku nie lada triumfy w naszym kraju, choć świat żył już zupełnie innym standardem kina sensacyjnego. Każdy z filmów jest oczywiście okropny, a ich podstawowymi ogranicznikami pozostają kiepski gust braci Norrisów (Chuck kopał, Aaron reżyserował) i stosunkowo niewielki budżet.

Obaj zawsze mieli kompleksy i tu doskonale to widać – każdy z ich filmów jest kopią sprawdzonego już wcześniej pomysłu („Zabójca” to „Wygrać ze śmiercią” z Seagalem, „Superpies” – „K-9” z Belushim, „Kumple” – „Karate Kid” itd.), co tylko potęguje uczucie wszechogarniającej tandety. Słabe jest tu rzemiosło, słabe są teksty i broda Chucka; słowem – kuleje wszystko. Całości dopełnia piąty film w zestawieniu – stosunkowo nowy, bo z 2003 roku. W „Dzwonach niewinności nasz bohater gra drugoplanową rolę szamana (or sth.), którego czary mogą odprawić piekielne moce w małym miasteczku.

Na tym tytule dobra zabawa jednak się kończy – o ile pozostałe pozycje mają swój szorstki vhs-owy sznyt, który nie pozwala traktować ich poważnie, to już „Dzwony…” przypominają, że wszystko to powstało na serio, bez przymrużenia oka. Auć.

O wydaniu dvd

Słabo. Dźwięk dwukanałowy, obraz przeważnie pełnoekranowy, co akurat w kontekście wspomnianych filmów, nie jest takim znowu dyskomfortem. Brak jakichkolwiek dodatków. Filmy spakowano do zbiorczego boxu, który z zewnątrz stwarza wrażenie digipacku, ale w rzeczywistości okazuje się obwolutą dla pięciu osobnych pudełek typu slim.

 

BURZA Z KRAŃCÓW ZIEMI – film 4/10, wydanie 1/10

Solstorm, Szwecja, 2007, 104 minuty. Reżyseria: Leif Lindblom. Scenariusz: różni. Obsada: Izabella Scorupco, Jakob Eklund, Lena B. Eriksson, Krister Henriksson, Goran Forsmark . Zdjęcia: Olof Johnson. Muzyka: Jimmy Lagnefors. Dystrybucja dvd w Polsce: Kino Świat, 24 marca 2011.

Trwa zalew skandynawskich kryminałów. Adaptacja wydanej także w Polsce „Burzy…” Asy Larsson do najwybitniejszych reprezentantów tego nurtu wprawdzie nie należy, ale Izabelli Scorupco udaje się pociągnąć niekonsekwentną, dziurawą fabułę. Przynajmniej do pewnego momentu. Nasza rodaczka przekonująco wciela się w kobietę usiłującą pomóc oskarżonej o morderstwo koleżance, ale intryga okazuje się stosunkowo czytelna i w gruncie rzeczy nielogiczna.

Reżyser Leif Lindblom oferuje nam szereg sprawdzonych standardów: bohaterkę z przeszłością, śnieżnobiałe pejzaże, motyw toksycznej rodziny, dekonstrukcję liberalnych ideałów. Niby wszystko na swoim miejscu, czasem można się zapatrzyć w ponure zaspy, a jednak całość obliczona jest na tani efekt i daje się przejrzeć szybciej niż większość odcinków „Wallandera” czy „Instynktu wilka”. Rzecz tylko dla entuzjastów.

O wydaniu dvd

Dźwięk w pięciu kanałach, obraz w panoramie. W dodatkach garść zwiastunów.

 

ADMIRAŁ – film 4/10, wydanie 1/10

Admiral, Rosja, 2008, 123 minuty. Reżyseria: Andriej Krawczuk. Scenariusz: Wladislaw Romanow, Zoya Coudrie. Obsada: Konstantin Khabenskiy, Sergiej Bezrukow, Anna Kowalczuk, Elizaveta Boyarskaya, Egor Beorew. Zdjęcia: ?. Muzyka: Gleb Matwiejczuk. Dystrybucja dvd w Polsce: Kino Świat, 14 marca 2011.

Jeśli jakiś film tytułuje się mianem największej produkcji w historii tego czy innego kraju, oznacza to zazwyczaj, że cechuje się sporym historycznym zapleczem, staroświeckim wątkiem miłosnym i szeroko pojmowanym uniwersalizmem. W końcu im więcej osób obejrzy, tym szybciej zwrócą się zainwestowane pieniądze. „Admirał” się z tego schematu nie wyłamuje. Film przedstawia losy Aleksandra Kołczaka, bohaterskiego przywódcy rosyjskiej floty morskiej, który w latach 1918-20 stał na czele tzw. białej armii w trwającej wówczas wojnie domowej.

Reżyser Andriej Krawczuk skupia się na dwóch aspektach z jego krótkiego życia – miłości do narodu i żony – nie potrafiąc jednak należycie wykorzystać rozdarcia swojego bohatera. Owocuje to portretem iście hagiograficznym, który naiwną mitologię (w jednej ze scen, Kołczak pojedynczym pociskiem z pokładowego działa unieruchamia potężny okręt nieprzyjaciela) ponad psychologiczną wiarygodność.

Sam film jest dość niezgrabny – podniosłe, drętwo wygłaszane kwestie kaleczą go nie mniej, niż tanie efekty specjalne w scenach morskich potyczek.

O wydaniu dvd

Technicznie w porządku – pięć kanałów, panorama. Za dodatek służy zbiór zwiastunów.

**

Filmy udostępnione do recenzji przez dystrybutorów, dziękuję.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Tak się tylko na marginesie zastanawiam czy ma sens oceniać filmy Chucka Norrisa – przecież nikt nie ogląda ich dla sensacji czy zdolności aktorskich Norrisa ( o ile takie istnieją) – ogląda się je dla zgrywy dla przyjemności obcowania z kinem kategorii F ( od Fatalne;) – w sumie w takim przypadku im gorzej, drętwiej i nie naturalniej tym lepiej. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić klienta który box filmów z Norrisem ( zwłaszcza tych późnych) kupuje w realnym poszukiwaniu sensacji a nie dlatego że chce się pośmiać z kopa z pół obrotu;)

  2. Hmm, niekoniecznie. Jest tandeta i tandeta. Na przykład „Samotny wilk McQuade” ma u mnie 7/10. :)

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php