Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie

22.04.2011
piątek

Centurion / Pogrzebany [dvd, 2 x 6/10]

22 kwietnia 2011, piątek,

CENTURION – film 6/10, wydanie 1/10

Centurion, Wielka Brytania, 2010, 96 minut. Reżyseria: Neil Marshall. Scenariusz: Neil Marshall. Obsada: Michael Fassbender, Dominic West, Olga Kurylenko, Ulrich Thomsen, David Morrissey. Zdjęcia: Sam McCurdy. Muzyka: Ilan Eshkeri. Dystrybucja na dvd w Polsce: Monolith, 13 kwietnia 2011.

Neil Marshall („Doomsday”, „Zejście”) od zawsze był za równouprawnieniem. Przynajmniej na ekranie. Kobieta mogła być u niego zarówno obiektem pożądania, jak i pełnokrwistą heroiną. Jedno z drugim – mówią jego filmy – się nie kłóci. Zew ciała, zew krwi. W „Centurionie”, pierwszym „męskim” filmie Marshalla od czasu „Dog Soldiers”, kobieta pełni także rolę femme fatale – najważniejszą w całym filmie. Jest zapowiedzią tego, co nieuniknione. Jest uosobieniem tego, co niewyobrażalne. Piękna Olga Kurylenko, odgrywająca tu tajemniczą wojowniczkę Piktów, nie wodzi na pokuszenie. Jej amazoński, barbarzyński seksapil objawia się perfekcyjnymi cięciami noża, miecza, topora. Dlaczego? Bo zabija z zemsty. Za okaleczenie, za gwałty, za bezsensowną śmierć najbliższych.

W pewnym sensie czyni ją to właściwą bohaterką filmu. Ci pierwszoplanowi, uciekający przed pogonią rzymscy żołnierze, zabijają bowiem tylko po to, by przeżyć. Są uzurpatorami, drapieżcami na nieswojej ziemi. Są tymi złymi. Przewodzący im centurion Kwintus Dias (Michael Fassbender) nie jest bynajmniej szlachetnym Maximusem z „Gladiatora”. Owszem, miewa ludzkie odruchy, ale przede wszystkim ma głowę na karku. Jest żołnierzem – robi to, co mu każą, robi to, za co mu płacą. A przynajmniej póki mu płacą. Dias przez chwilę nawet nie ma wątpliwości – nie jest jednym z tych poczciwców, o których powstają romantyczne ballady. A jednak perspektywa należy do niego, do nich – to z nim i jego ludźmi mamy się utożsamiać, ich dramatów i rozterek doświadczać. Piktowie są tylko krwiożerczymi dzikusami.

(…)

Powyższy fragment pochodzi z opublikowanej swego czasu w Wirtualnej Polsce recenzji kinowej.

O wydaniu dvd

Goło i niewesoło. Monolith rzadko uzupełnia swoje wydania o materiał suplementarny, ale udowodnił też, że w przypadku tych gorzej wyposażonych filmów potrafi stanąć na wysokości zadania. Przykładem tego niechaj będzie film opisany poniżej. „Centurion” tymczasem nie posiada żadnych dodatków, choć z wydań zachodnich można było co nieco wybrać, m.in. komentarz reżyserski, półgodzinny dokument o realizacji czy pakiet dodatkowych scen i wywiadów. Technicznie jest bez zarzutu – panorama i pięć kanałów.

 

POGRZEBANY – film 6/10, wydanie 4+/10

Buried, Hiszpania-USA-Francja, 2010, 96 minut. Reżyseria: Rodrigo Cortes. Scenariusz: Chris Sparling. Obsada: Ryan Reynolds. Zdjęcia: Eduard Grau. Muzyka: Victor Reyes. Dystrybucja na dvd w Polsce: Monolith, 13 kwietnia 2011.

Hitchcockowski, klaustrofobiczny, niepokojący… Bla, bla, bla. Dawno już w recenzjach nie szafowano przymiotnikami z taką częstotliwością, jak w przypadku filmu Rodrigo Cortesa. Bo co innego można o „Pogrzebanym” napisać? Grany przez Ryana Reynoldsa bohater przez półtorej godziny usiłuje wydostać się z zakopanej gdzieś na pustkowiu trumny. Kamera nie opuszcza jej nawet na minutę. Ciemno tam i ciasno, brudno i niewygodnie… Łatwo poczuć się nieswojo. Zwłaszcza, jeśli nie ma się mocy Umy Thurman, która będąc w podobnej sytuacji w „Kill Bill, vol. 2” wykopała sobie (dosłownie) drogę na powierzchnię. Wtedy wydawało się to nawet możliwe (bo i dlaczego nie?). Tutaj sypiący się przez szczeliny piasek oznacza coś zgoła innego – bezpowrotny upływ czasu.

Trzeba Cortesowi przyznać – długo udaje mu się budować traumatyczną atmosferę robiąc same tylko zbliżenia na bezradną twarz Ryana Reynoldsa. Aktor miota się po swym nieszczęsnym sarkofagu, na przemian poddając rosnącej rozpaczy i gasnącej determinacji. Opcji nie ma zbyt wielu – oprawcy zostawili mu zapalniczkę i telefon, ale nie znając swojej lokacji, może tylko wrzeszczeć na równie bezradne osoby po drugiej stronie słuchawki. Próby znalazienia pomocy owocują serią rozmów, które szybko stają się właściwą wartością filmu, dalece bardziej zajmującą niż sztucznie podgrzewana atmosfera (a to przez szczelinę wpełznie jadowity wąż, a to zapalniczka wznieci mały pożar…).

(…)

Powyższy fragment pochodzi z opublikowanej swego czasu w Wirtualnej Polsce recenzji kinowej.

O wydaniu dvd

Są dodatki! Niewiele, ale wydanie polskie jest… bogatsze od zachodnich.  Zza Oceanu dostajemy stosunkowo krótki making of (17:52), który jest jednak ciekawy sam w sobie: oglądamy plan zdjęciowy, który należy do niezwykle specyficznych – cały film nakręcono w drewnianej trumnie, w absolutnych ciemnościach.  Dodatkowo, dwa króciutkie wywiady, których nie ma w brytyjskiej czy amerykańskiej edycji: z Ryanem Reynoldsem (4:08) i reżyserem Rodrigo Cortesem (3:56). Do tego panoramiczny obraz i dźwięk w pięciu kanałach.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Centurion był dla mnie zaskakująco fajnym filmem. Nie tyle dobrym, co po prostu fajnym – przepięknie sfotografowana, prosta, ale wciągająca historia.

    W przypadku wydania DVD i Blu-ray warto zaznaczyć, że to kolejny bubel wydany w wersji open matte (no chyba, że po prostu przycięto boki) – zamiast oryginalnego formatu obrazu 2,4:1 jest 1,78:1. No cóż, kolejny tytuł do sprowadzenia z UK.

  2. A zgodzisz się z tym, że „Centurion” wydaje się, hmm, wybrakowany? Ponoć była kiedyś na IMDb informacja, że fińska kopia (festiwalowa?) trwa ponad dwie godziny… Tłumaczyłoby to dziwaczne przeskoki narracyjne w pierwszej połowie filmu.

  3. Mówiąc szczerze nic takiego nie rzuciło mi się w oczy, ale chętnie zobaczyłbym wersję rozszerzoną.

  4. Za to ja bym się zgodził. Ogólnie uważam, że to film, którego potencjał zabito w montażowni.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php