Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie

10.08.2011
środa

Pięknym być… W Hollywood.

10 sierpnia 2011, środa,

Oglądam „Genezę Planety Małp” i coś mi nie gra. Freida Pinto ładnie się uśmiecha, raz po raz pogłaszcze jakąś małpkę, ale… nie ma nic do zagrania. Zupełnie. Gdyby wyciąć jej rolę z filmu, nie trzeba by nawet zmieniać fabuły. Dziewczyna debiutowała w „Slumdogu…”, rozkochała w sobie Allena, Winterbottoma, Annauda i Schnabela, coś tam potrafi, a oni stawiają jej wyzwanie godne reklamy szamponu? Tylko dlatego, że jest ładna?! Come on.

Dla młodej, aspirującej aktorki uroda może być – wbrew pozorom – prawdziwym przekleństwem. Zwłaszcza, jeśli wymarzyła sobie karierę w Hollywood, gdzie kobiety od zarania traktowane są jak testery kosmetyków. Ot, szereg marek, multum odcieni, krótki termin przydatności – pod koniec każdego sezonu, gdy wszyscy zdążą się już nimi pomazać i popsikać, zużyte i niepotrzebne trafiają do kosza. Z pięknymi aktorkami jest podobnie. Uroda pomaga tylko na chwilę. Jeśli w porę nie udowodnią, że znają też aktorski sznyt, kończą jako filmowy ornament. Niezbyt zresztą trwały.

Stereotyp próżnej ślicznotki jest dość trudny do ujarzmienia, o czym przekonały się ostatnio m.in. Scarlett Johansson i Emily Blunt. W pierwszej lidze debiutowały z wykopem, hołubione przez krytykę i rozchwytywane przez wielkich i niepokornych; dzisiaj wymieniają się nimi bohaterowie filmów sensacyjnych i kiepskich komedii romantycznych.

Znacie zapewne taki filmowy banał: żądny zemsty bohater rozpamiętuje swoją zmarłą żonę/dziewczynę, którą zabiły jakieś tam bandziory. W przymglonych, bezdialogowych retrospekcjach widzimy ją zazwyczaj jako eteryczną, nieśmiałą piękność o rozwianych włosach i anielskim uśmiechu. Zwiewna sukienka, najlepiej w kwiaty, gratis. Aparycja aktorki (koniecznie łagodna, nienachalna) roztaczać ma przed nami wizję zbrukanej niewinności, przekonanie, że misja bohatera warta jest całej tej przelanej krwi.

Paradoksalnie, jest w tym pewna logika. Pierwsza aktorska zasada kina mainstreamowego brzmi: pozory… nie mylą. Gra się to, na co się wygląda – podstawowym budulcem każdej umownej, czyli zbudowanej na wygodnych uproszczeniach, postaci jest jej fizjonomia. Ładni grają dobrych, brzydcy złych. Ci pomiędzy grają ROLE.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. a moim zdaniem tu bardziej chodzi o determinację aktorek i dobór właściwych projektów. Jeśli tylko chcą mogą grać naprawdę wielkie rolę – np w filmach niezależnych, ale one częściej wolą zagrać w blockbusterach: za większą kasę i dla większej publiczności.

  2. e to za duże uproszczenie. W kinie praktycznie wszystkie kobiety wyglądają nie naturalnie dobrze ( jakoś Hollywood nie jest miejscem dla ludzi brzydkich czy nawet naturalnie wyglądających) a nie oskarżysz wszystkich aktorek o to, że pojawiają się tylko w eterycznych rolach dodatków. Prawda jest taka, że aktorki debiutują często w ambitnych rolach ale potem by przejść do bardziej rozpoznawalnej ligi aktorek grają w wysokobudżetowych produkcjach w których niewiele trzeba grać ale za to jest się zdecydowanie bardziej rozpoznawalnym. Poza tym jest wiele przykładów bardzo ładnych aktorek które spokojnie łączą granie w lepszych i gorszych filmach np. Natalie Portman – w części filmów tylko wygląda w niektórych świetnie gra. Co do pięknej Friedy podejrzewam, ze z gry dla Allena wyżyć się nie da więc trzeba co pewien czas pokazać się w filmie który przyniesie popularność. A co z przystojnymi aktorami którzy często dostają naprawdę role do grania? Przestają być przez to przystojni?
    Cóż moim zdaniem to nie jest takie proste

  3. Oczywiście, że to tylko uproszczenie. Ale jednak mężczyznom (ładnym czy brzydkim) łatwiej zrobić karierę i przełamać stereotyp pięknisia – wachlarz ról jest dalece bardziej szeroki, niż w przypadku kobiet, co jest zresztą tematem na zupełnie inną rozmowę.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php