Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie

24.10.2011
poniedziałek

Jak spędziłem koniec lata [dvd, 8/10]

24 października 2011, poniedziałek,

Kak ya provel etim letom, Rosja, 2010, 124 minuty. Reżyseria: Aleksiej Popogrebski. Scenariusz: Aleksiej Popogrebski. Obsada: Grigorij Dobrygin, Sergie Puskepalis. Zdjęcia: Paweł Kostomarow. Muzyka: Dmitri Katkanow. Dystrybucja na dvd w Polsce: Vivarto, 18 sierpnia 2011

W oryginalnym tytule jest błąd. Zamierzony przez reżysera, ale nieuwzględniony w polskim tłumaczeniu. A szkoda, bo powinniśmy go czytać raczej jako „Jak zakończyłem ostatnie lato”. Wersja to dość niezgrabna językowo, ale wymowa zmienia się wtedy diametralnie. Zamiast sugerowanej sielanki, mamy świadomość pewnego końca, przekroczenia jakiejś granicy.

Jakiej? Sprawa jest w gruncie rzeczy błaha. A jednocześnie śmiertelnie poważna. Paweł i Sergiej pracują na opustoszałej wyspie polarnej Aarczym. Tylko oni dwaj, sami w rozpadającej się stacji badawczej, pośród mrozów w kolejne, nieprzechodzące w noc dni. Jedyną łączność z ojczyzną utrzymują przez radiostację. Nie dogadują się. Młody i niedoświadczony Paweł nie potrafi sprostać oczekiwaniom kolegi, starszy Sergiej zaś nie chce, lub nie umie, otoczyć go należną opieką.

Do właściwego rozłamu dochodzi, gdy pewnego dnia Paweł odbiera telegram z Rosji. Żona i syn Sergieja nie żyją. Nie jest w stanie mu o tym powiedzieć. Nie teraz, nie dzisiaj. Niemoc? Czysta złośliwość? Zemsta? A może wszystko po trochu…? Mijają godziny, mijają dni. Lody zostają przełamane, niechęć przezwyciężona. A jednak… Sergiej wciąż nie wie.

Od tego momentu narracja zostaje podporządkowana odczuciom Pawła. Co zrobi Sergiej, gdy się do wie, jak zareaguje? Facet nie ma przecież poczucia humoru. Uderzy Pawła, zabije go za to niedopatrzenie? Trzeba coś zrobić, trzeba działać. W którą stronę miałoby się to rozwinąć, lato właśnie dobiegło końca. Tamtego dnia, odebraniem tamtej wiadomości.

Aleksiej Popogrebski nie szarżuje. Pozwala rozbrzmieć emocjom głównych i w zasadzie jedynych bohaterów swojego filmu. A te, pośród mroźnego krajobrazu, powracają ze złowieszczym echem, kruszą okoliczne lody. Okazuje się, że by doprowadzić się do ostateczności, na krawędź obłędu i wytrzymałości, nie potrzeba wcale wiele. Paweł i Sergiej szybko docierają do miejsca, z którego bronić można się już tylko wyprowadzając odpowiednie ciosy. Zanim zrobi to przeciwnik. Ale jak odczytać jego intencje, przewidzieć czy zaatakuje? Nie da się. A działać trzeba.

Chłodny, klaustrofobiczny pomimo otwartych przestrzeni, film Popogrebskiego stanowi doskonałą, nienachalną metaforę każdej wojny, każdej bezsensownej kłótni i nieporozumienia. Wystarczy iskierka. Lont jest bardzo krótki, a wybuch zmiata wszystko wokół.

O wydaniu dvd

Panorama, dwa kanały, brak dodatków.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. ha! u mnie tez duzy plus…
    bylem na tym pare miesiecy temu w berlinskim kinie studyjnym;
    nie tylko mnie sie podobalo.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php