Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie

22.12.2011
czwartek

5 (anty)świątecznych hitów

22 grudnia 2011, czwartek,

W tym roku święta zakradły się pod moje drzwi wyjątkowo perfidnie, bez uprzedzenia. Gdyby nie sypiący od wczoraj śnieg i reklama z Mikołajem atakująca mnie na jednym z odwiedzanych portali, myślałbym pewnie, że wciąż jeszcze mamy początek grudnia, a przed wszędobylskim ściskiem i katowaniem „Last Christmas” chroni mnie gruby, dwutygodniowy mur. Tymczasem nie! To już, zaraz, za chwilę! Pojutrze przełamiecie się opłatkiem, spod choinki wyjmiecie najnowsze dvd i blu-raye, a potem… Cóż, spójrzmy prawdzie w oczy – i tak szybko zapomnicie o nich na rzecz sprawdzonych, choć dawno już wytartych przebojów Polsatu i spółki. Ja proponuję coś innego. Zamiast „Kevina samego w domu”, „Witaj, Święty Mikołaju!” czy „To właśnie miłość”, pozwólmy sobie na odrobinę świątecznej samowolki.

Jako człowiek przeżarty cynizmem i złośliwością, miast życzyć Wam smacznego karpia, specjalnie na tę okazję przygotowałem listę pięciu perfidnych propozycji filmowych, które skutecznie wyleczą Was ze świątecznego nastroju i dobrego samopoczucia. Poniższą listę przeglądacie na własną odpowiedzialność!

 

5. Odwet drzew (2008, reż. Jason Eisener)

Krótkometrażówka Jasona Eisenera, twórcy campowego „Włóczęgi ze strzelbą”, to prawdziwa antykonsumpcyjna przestroga. Rozwój wydarzeń śledzimy z perspektywy… bożonarodzeniowych choinek, które w imię staroświeckiej tradycji są ścinane, przechowywane, a w końcu sprzedawane w barbarzyńskich warunkach. Do czasu, bo jak głosi znane świąteczne przysłowie: jak człowiek choince, tak choinka człowiekowi. Poniżej urywek, całość znajdziecie TUTAJ.

 

4. Szklana pułapka (1988, reż. John McTiernan)

Plotka głosi, że John McClane nie znosi świąt. Tylko pomyślcie: facet przylatuje, by w Boże Narodzenie spotkać się ze swoją żoną, tymczasem na miejscu zastaje jej fochy i drętwą imprezę firmową na nie-wiadomo-którym piętrze posępnego wieżowca Nakatomi Plaza (nawiasem, nigdy nie zapomnę tej nazwy!). Szczęśliwie, świąteczną nudę przerywa terrorystyczna szajka, która planuje obrobić znajdujący się w podziemiach budynku skarbiec. John podejmuje wyzwanie, bawiąc się z bandziorami w kotka i myszkę. Gorzej dla nich, że swoje żarty traktuje śmiertelnie poważnie.

 

3. Czarne święta (1974, reż. Bob Clark)

Jedna z najważniejszych zasad kina grozy głosi, że NIE MA święta, w które nie dałoby się zorganizować krwawej masakry. Inna mówi, że dobra studentka, to martwa studentka. Jak łatwo się domyślić, w Boże Narodzenie psychopaci chętnie te reguły łączą ze sobą. „Czarne święta” to zapomniany dziś już klasyk z półki z „odświętnymi” slasherami, co o tyle zaskakujące, że powstał wcześniej niż „Halloween”,  „Prima Aprilis”, „Piątek trzynastego” czy „Krwawe walentynki”. I od większości z nich jest znacznie lepszy. A przynajmniej morderca jest większym creepem.

 

2. Zły Mikołaj (2003, reż. Terry Zwigoff)

Jeśli wasze dzieciaki (opcjonalnie: rodzeństwo, kuzyni itp.) wciąż upierają się, że Święty Mikołaj istnieje, nic prostszego – pokażcie im „Złego Mikołaja”. Wcielający się w tytułową rolę Billy Bob Thornton w swojej pracy nic tylko chleje, ćpa i podszczypuje atrakcyjne panny. Koszmar każdego rodzica.

 

1. Gremliny rozrabiają (1984, reż. Joe Dante)

Że co, że niby pierwsze miejsce?! Dla tej familijnej bajeczki? Ha! Gremliny nie cieszą się już taką popularnością, jak jeszcze paręnaście lat wcześniej, a pierwszym skojarzeniem wyskakującym dziś z otchłani pamięci jest słodziutki Gizmo, ale nie dajmy się zwieść. Film Dantego to dość traumatyczna – jak na swój target wiekowy – historia, którą najlepiej oddaje krótki, acz mrożący krew monolog Phoebe Cates, który producent Spielberg na spółę ze studiem próbowali wyciąć z gotowego filmu. Czy można mieć gorsze wspomnienie związane ze Świętami? Brr…

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Spodziewałem się jednak, że znajdę tutaj „Silent Night, Deadly Night” :)

  2. Ja też! Był już nawet plan, by podkraść Ci ten link, który wcześniej wrzucałeś na prywatnym profilu, ale doszedłem do wniosku, że w ogóle tego filmu nie pamiętam. Co innego część drugą, ale… No wiesz, niezbyt tu pasuje. ;)

  3. Oj tak, sequel to już nie to samo. Obejrzeć jednak warto, choćby ze względu na takie kwiatki:

    http://www.youtube.com/watch?v=i7gIpuIVE3k

    ;)

  4. Brakuje jedynie „Rare Exports”. I dzięki za przypomnienie o „Gremlinach” – wiedziałem, że zapomniałem czegoś na liście „Do obejrzenia w Święta” ;).

  5. Założyłem sobie, że w tych zestawieniach będę umieszczał tylko filmy, które widziałem. Powyższego nie miałem przyjemności, choć od jakiegoś czasu kusi. :)

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php