Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie Off the Record - Piotr Pluciński o kinie

14.04.2012
sobota

10 filmów, których nie przegapię na Off Camerze

14 kwietnia 2012, sobota,

Zeszłoroczna publikacja dotycząca festiwalu Off Camera przysporzyła mi tyluż zwolenników, co i wrogów. Na obecną edycję staram się jednak spojrzeć świeżym okiem, bez uprzedzeń. Dlatego zacznę od tego co najprzyjemniejsze – filmów – a dopiero po zakończeniu festiwalu przyjrzę się całej reszcie. Tegoroczna Off Camera wystartowała wczoraj, ja udział w niej rozpoczynam w poniedziałek. Wiem już, że przepadnie mi „The Lady” Luc Bessona, bo pokazy odbywają się tylko dzisiaj i jutro. Ale czeka mnie też sporo wspaniałości – stąd poniższa lista (nieobejmująca filmów, które trafiły wcześniej do polskiej dystrybucji w kinach i na dvd).

10. Margaret

Autor znakomitego „Możesz na mnie liczyć” po 11 latach „powraca” z nowym filmem. „Margaret” nakręcono w… 2005 roku, ale problemy z postprodukcją i liczne pozwy sądowe między studiem Fox, jednym z producentów i samym reżyserem sprawiły, że film trafił na półkę. Nieczęsto jest okazja, by zobaczyć nowy film z odmłodzonymi o 7 lat gwiazdami pokroju Anny Paquin, Matta Damona i Marka Ruffalo.

 

9. Killer Joe

William Friedkin nie nakręcił dobrego filmu od blisko 30 lat, ale ten reklamuje się hasłem „A totally twisted deep-fried Texas redneck trailer park murder story”.

 

8. Gdy budzą się demony

Podobnie ma się sprawa z Rolandem Joffe, autorem znakomitej „Misji” i jeszcze lepszych „Pól śmierci”. Kolejne jego filmy rozczarowywały, ale w tym przypadku jest iskierka nadziei. Niemal nieznana obsada, hiszpańska wojna domowa i wysoki budżet – może być ciekawie.

 

7.  Headhunters

Autor „Kumpli” ma u mnie spory kredyt zaufania, a jego nowy film zapowiadany jest jako ostry thriller w starym stylu. What’s not to love?

 

6.  The Trip

Z 10 ostatnich filmów Michaela Winterbottoma nie lubię tylko jednego (i wcale nie jest to „9 songs”, dlatego z niecierpliwością czekam na satyrę, jaką upichcił z dawno nie widzianym u niego Stevem Cooganem. Bohater „The Trip” jest krytykiem (nieważne, że kulinarnym), co od razu absorbuje uwagę.

 

5.  Bez wstydu

Za kulisami mówi się, że Mateusz Kościukiewicz znowu „dostarczył”. Warto też dodać, że za kamerą stanął dobrze rokujący debiutant Filip Marczewski, autor znakomitych, szeroko nagradzanych krótkometrażówek „Melodramat” i „Jak w niebie”.

Trailera brak. :(

 

4.  Rampart

Słyszę zewsząd, że to film nieudany, ale Oren Moverman i Woody Harrelson tak świetnie zgrali się w „Messengerze”, że choćby ze względu na rolę tego ostatniego nie mogę spokojnie usiedzieć w fotelu.

 

3. Kill List

Nie słyszałem wcześniej o tym filmie. Ale Bartek Czartoryski twierdzi, że „to zdecydowanie jeden z najbardziej interesujących filmów grozy ostatnich lat – tyle samo tam z Hammera, co z >>The Wicker Man<< oraz Kena Russella". Wierzę mu. Może nawet za bardzo.

 

2.  Take This Waltz

Co się stanie, gdy w jednym miejscu zbiorą się zdolna reżyserka, czołowa aktorka kina niezależnego i tytan nieobyczajnej komedii? Strasznie chcę się przekonać!

 

1. The Raid

Tak, na pierwszym miejscu moich off-camerowych polecanek nie znajduje się żaden wymuskany dramacik, a tętniące adrenaliną kino akcji z Indonezji. Odkąd pół roku temu zobaczyłem ten zwiastun, codziennie sprawdzam czy film gdzieś już nie wypłynął… No i w końcu jest. 8.3 na IMDb, jedna gwiazdka od Rogera Eberta – sam nie wiem, co stanowi lepszą rekomendację.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Zwiastun do „Bez wstydu” jest o tu: http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/1226103

    Oraz małe sprostowanie. Steve Coogan gra w filmie „The Trip” aktora Steve Coogana, który wyrusza w podróż kulinarną (na zlecenie pewnej gazety) z innym aktorem Robem Brydonem (w tej roli Rob Brydon). Ja widziałem wersje serialową i jest to jedna z lepszych rzeczy jakie zobaczyłem 2 lata temu. Całość zrealizowana bez scenariusza, improwizowana, ale chyba niewiele filmów ma tak gestom konsystencje (niema scen zapchaj dziura), mnóstwo genialnych dialogów i zabaw słownych. Obaj aktorzy wspięli się na wyżyny. Zresztą serial ten nawiązywał do pewnej tradycji improwizowanych brytyjskich seriali. Do tego film propaguje wartości rodzinę!

  2. A który z jego filmów ci się nie podobał, możesz zdradzić?

  3. Każdy z tych filmów jest na mojej liście, ciekawa jestem Twoich opinii.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php